ty nie oceniaj mnie, według siebie.

‚I’m sel­fish, im­pa­tient and a lit­tle in­se­cure. I ma­ke mis­ta­kes, I am out of con­trol and at ti­mes hard to han­dle. But if you can’t han­dle me at my wor­st, then you su­re as hell don’t de­ser­ve me at my best. ‚

M.M.

 

Stoję w bolesnym szpagacie
Pomiędzy „zostaję”
A zuchwałym raczej – „nigdy więcej”…

 

 

W zasadzie nie mam prawa głosu, jestem tchórzem.

W zasadzie chciałabym się czuć bezpieczna.

Pewnie bym już paliła, gdyby nie pewne priorytety. Kto wie…

‚Chciałbym już wiedzieć, że dobrze wiem jak mamy żyć, lecz dobrze wiem, nie mam nic…’

 

 

Smutne takie, pierdolenie, za przeproszeniem.

 

I znów jest czwarta w nocy, a u mnie pali się światło…

„Śmiechu mi trzeba na te trudne czasy,
Śmiechu czystego jak źródlana woda (…)
Niech dzwięczy-męczy aż do zadyszki śmiechu mi trzeba przede wszystkim”

 

Żałuje, że nie palę. Zazdroszczę tym którzy to robią, zawsze maja coś czym mogą wypełnić taki czas. Jak to się dzieje, że akurat nikt z moich znajomych nie cierpi na bezsenność, na siedzenie po nocach przy komputerze… To nie ten czas, żeby ktoś siedział, tylko dlatego że ja siedzę, ale żeby nikogo nie był? Mam ochotę wyjść na spacer. I jak zawsze nie pójdę. I nie wiem dlaczego. Chyba nigdy nie byłam na spacerze w środku nocy, tak po prostu.

‚chyba już dzisiaj nigdzie nie zdążę.
Chyba już nigdy nie będzie lepiej,
nie będzie dobrze wiec się nie spieszę…

 

Cóż, schodzę na ziemie chłostana rzeczywistością. Dziwi mnie jak wszystko się układa. Ciągle i zawsze się dziwie temu co się dzieje dokoła mnie. Jak małe dziecko zachwycam się światem i jak małe dziecko płacze nad rozczarowaniami i porażkami. W tej chwili po prostu nie mogę spać. Głowa produkuje myśli, nie chce ich znać… ale to moja głowa. Bardzo bezbronnym się jest wobec własnej głowy.

 

‚Scena po scenie, nasze życie jest jak spektakl, choć nam aktorom być to może trochę nie w smak… i tak jak martwe kukły bez najmniejszej woli swojej robimy to co niesie nam spektaklu kolej.

I fink u freeky and I like you a lot!

Uou DIE ANTWOORD! tak odjechanego zespołu daaawno nie słuchałam, i dawno nie byłam tak zachwycona czyjąś produkcją! Prze dziwnie zakręceni ludzie, skąd maja tak dziwaczne pomysły!! nie wiem, ale 500 odsłuchań, przez kilka dni, w moim wykonaniu to na prawdę sporo. Polecam odrobine dystansu podczas oglądania teledysków, wtedy mogą na prawdę zachwycić. Aczkolwiek trzeba chyba mieć specyficzne poczucie… samopoczucie? Tak sądzę ;)

 

Umshini Wam – pozytywny filmik! YO-LANDI ma niesamowity akcencik, i bywa niesamowicie słodka !

 

I fink u freeky

 

Enter the ninja!   aijaijaj i’am your Butterfly!

 

 

 

Mam dziewiętnaście lat i niepotrzebna mi osobowość, ponieważ mam charakter.

Urodziny. To taki strasznie dziwny dzień.

I dziś to jest strasznie paradoksalne, bo wiele osób mnie niesamowicie miło zaskoczyło, a kończę ten dzień w bardzo jakimś podłym humorze. I może nie pisałabym tu o tym gdybym miała możliwość swoje urodziny dziś świętować jakkolwiek bądź inaczej niż siedząc samej w środku nocy i rozmyślając o nie wiadomo czym i nie wiadomo po co… ale jak jest każdy widzi.

 

To takie wszystko oczywiste, takie banalne problemy, takie ogólne. Czemu po prostu jest inaczej niż powinno?  Bo powinno.

 

‚Możemy tylko patrzeć przez kratę, jak małe, porośnięte sierścią zło bawi się razem ze wszystkimi na trzepaku, pokazuje fuck you do Boga, ma kolekcję plastikowych pistoletów, wkłada ręce do spodni. Za kratą mieszka zło słodkie i dobre, plączące się koło nóg, domalowujące przechodniom wąsy. Tego nie da się stąd ukraść, małe zło ucieka przed nami na skrzypiącym rowerze, pokazując fuck you, pokazując zepsute zęby, małe zło chowa się w maleńkiej studzience, do której nie mieszczą się nasze wielkie, coraz większe ręce. My musimy korzystać z dużego zła, z prawdziwego zła dla dorosłych, pić alkohol, dotykać mężczyzn, palić papierosy.’

 

 ‚Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje.’

 

 

żadnego nieba nie ma, piekła nie ma, nie ma gdzie wiać.

Czasem przez NIC ludzie nie śpią po nocach, albo przez takie tam…

Too drunk to fuck.

” Nigdy nie zrozumiem procesu, w wyniku którego ciało z głosem uważa się za umysł.”

„So let’s sink another drink
‚Cause it’ll give me time to think.”

Nouvelle Vague uspokaja. 

„All my colours Turn to clouds.”

Fragonard - Czytająca

Fragonard – „Czytająca”

Boskie kolory. Ale niestety nie wiem czy prawdziwe, każda reprodukcja ma inne… bardzo tego nie lubię.

 

Dopisek 00:23

O jej. Zakochałam się, rozpływam się…

Though I know it must be the killing time. Unwillingly mine.

Bajkowa muzyka francuskiej kapeli Nouvelle Vague. gdy tego słucham czuję się jak postać z filmu animowanego.

A czas ucieka, ulatuje. Mam zaległości chyba w każdym aspekcie życia. Za mało rysuje, śpię, czytam, oglądam, słucham, uczę się,pisze, sprzątam, za mało czasu spędzam z ludźmi… czasem nawet zapominam jeść.  Zapominam też o myśleniu i wymyślaniu myśli niepotrzebnych i raczej grożących katastrofą, więc są też dobre strony.  W tej chwili wydaje mi się, że nie ma bardziej stresującego roku w życiu niż rok 18.

Gdy dorosnę zostanę małą dziwczynką.