Archiwum | Miuzik RSS for this section

we want pleasure!

Mam takie postanowienie, żeby pisać więcej. I tu, i tam, i jeszcze żeby zacząć pisać sennik, no i żeby pisać trochę pozytywniej. Postanowienia końcowo roczne i tym podobne, ‚z okazji’ jakoś mi nie wychodzą, więc może bez okazji się uda?

Oglądałam dziś film  ‚500 dni miłości’, i oprócz tego, że to całkiem dobry film ( o ile oczywiście ktoś lubi historyjki o miłości), to było tam coś co koooniecznie muszę mieć!

Taka tablica na cała ścianę bardzo mi się podoba. Nie jestem przekonana, że to dobry pomysł w sypialni, albo zamieniłabym ja na taka do markera, ale w takich kolorach jak tu. Dodaje to do listy rzeczy, które chce mieć!

A dziś słucham tego:

we want pleasure
and the tv’s try to rape us
and I guess that they’re succeeding

PS. Za dzisiejszy częściowy brak literki ‚ą’ nie odpowiada nikt.

Reklamy

C’est mon reve joli

Aaaj, język francuski jest bardzo przyjemny dla ucha!

Rozpływam się przy takich dźwiękach jak te:

 

Słucham muzyki, rysuję, oglądam filmy, czytam, piję gorącą herbatę, grzeje się przy kominku… a za oknem szaro. W zasadzie taka jesień mi odpowiada.

Mam jeszcze dwa tygodnie, żeby delektować się tym spokojem i zamierza go w pełni wykorzystać…

 

Chociaż z drugiej strony chętnie bym się jeszcze poopalała .

 

‚Mówi się że za morzami
Tam, pod czystym niebem
Istnieje miasto
Gdzie pobyt jest zaczarowany…’

I fink u freeky and I like you a lot!

Uou DIE ANTWOORD! tak odjechanego zespołu daaawno nie słuchałam, i dawno nie byłam tak zachwycona czyjąś produkcją! Prze dziwnie zakręceni ludzie, skąd maja tak dziwaczne pomysły!! nie wiem, ale 500 odsłuchań, przez kilka dni, w moim wykonaniu to na prawdę sporo. Polecam odrobine dystansu podczas oglądania teledysków, wtedy mogą na prawdę zachwycić. Aczkolwiek trzeba chyba mieć specyficzne poczucie… samopoczucie? Tak sądzę ;)

 

Umshini Wam – pozytywny filmik! YO-LANDI ma niesamowity akcencik, i bywa niesamowicie słodka !

 

I fink u freeky

 

Enter the ninja!   aijaijaj i’am your Butterfly!

 

 

 

Too drunk to fuck.

” Nigdy nie zrozumiem procesu, w wyniku którego ciało z głosem uważa się za umysł.”

„So let’s sink another drink
‚Cause it’ll give me time to think.”

Nouvelle Vague uspokaja. 

„All my colours Turn to clouds.”

Fragonard - Czytająca

Fragonard – „Czytająca”

Boskie kolory. Ale niestety nie wiem czy prawdziwe, każda reprodukcja ma inne… bardzo tego nie lubię.

 

Dopisek 00:23

O jej. Zakochałam się, rozpływam się…

Though I know it must be the killing time. Unwillingly mine.

Bajkowa muzyka francuskiej kapeli Nouvelle Vague. gdy tego słucham czuję się jak postać z filmu animowanego.

A czas ucieka, ulatuje. Mam zaległości chyba w każdym aspekcie życia. Za mało rysuje, śpię, czytam, oglądam, słucham, uczę się,pisze, sprzątam, za mało czasu spędzam z ludźmi… czasem nawet zapominam jeść.  Zapominam też o myśleniu i wymyślaniu myśli niepotrzebnych i raczej grożących katastrofą, więc są też dobre strony.  W tej chwili wydaje mi się, że nie ma bardziej stresującego roku w życiu niż rok 18.

Gdy dorosnę zostanę małą dziwczynką.

śmieszni jesteśmy, łzawi, I tak bezkształtni.

Potrzeba śmiać się więc na równi z wami

I razem z wami nad przepaścią pląsać;

Potrzeba kryć się ze swoimi łzami

I z własnych uczuć głośno się natrząsać,

Karmić się co dzień skandalem, plotkami,

Różować twarze i przechodniów kąsać,

Wszystko szlachetne zdeptać, sponiewierać,

Potrzeba śmiać się… śmiać się i umierać.


Kraj trupów.

Sala samobójców?  Bardzo na czasie, bardzo wszystko wzruszające.   Ale… ja się śmieje.  I dziwi mnie w gruncie rzeczy moja reakcja. Troche sie obawiam, że prześmiewczo to traktuje… ale to nie do końca tak jest.

Film trafi zapewne. Trochę wirtualnego życia, trochę manipulacji, trochę polskości, trochę emowości,  samotności, płaczu, kłótni problemów. Trochę drwin. Trochę pod publikę.

Ale w gruncie rzeczy, co nie jest pod publikę?

Grafika i muzyka na plus. :)

‚Powymyślaliśmy gry, żeby łatwiej zapomnieć o tym, że zapomnieliśmy się bawić. Bawić się – czyli robić coś dla samego robienia.’

‚Tak świetnie się bawiliśmy, że nawet nie musieliśmy wybierać gier. Sami byliśmy grą.’

Bardzo, bardzo przewrotnie i różnie na to patrzę. ;)