Napisał w krótkim liście. Jakże nieznośna jest samotność.

Otaczam się ludźmi. Otaczam się nimi ze wszystkich stron, mam wielu przyjaciół, znajomych, bliskich. Ale nie da się wypełnić swojego życia ludźmi tak, żeby nigdy przenigdy nie pozostać samemu, nawet na najmniejsza chwilkę. Można pędzić przez życie i nie zauważać tej pustki. Ale to nie działa na dłuższą metę. I pomimo tych wielu ludzi którzy mnie otaczają ( i nie ma znaczenia jak bardzo racjonalne lub nie jest moje zachowanie, nie ma znaczenia, że zdaje sobie z tego sprawę, że sobie tysiąc razy powtórzę, że to minie, nie ma znaczenia, że mam najlepszych przyjaciół na świecie  ) czuje czasem tak potworną pustkę, taką cheć wepchnięcia kogoś na siłę do mojej głowy, żeby tylko nie być tam samej, żeby pozbyć się tego tak cholernie popiordolonego uczucia z siebie…  albo, żeby chociaż z kimś wtedy móc porozmawiać. I nieststy nie da się przed tym obronić, bo każdy ma samego siebie i swoją samotnośc którą musi się zająć, tak więc prędzej czy później, na dłuższą lub krótszą chwile, z wyboru lub nie, zostaje się samemu, z całym syfem który się ma w głowie,  z własnej, lub nie, winy.

 

Nie potrafię zaakceptować swojej samotności.

 

Nie chcę, żeby moi bliscy kiedykolwiek tak się czuli, więc jeśli mogę pomóc, to pomogę. W środku nocy o północy szczególnie.

 

 

Reklamy

4 responses to “Napisał w krótkim liście. Jakże nieznośna jest samotność.”

  1. Olii says :

    Misiek, Misieeeek.
    Ja na Ciebie bardzo liczę. Właśnie w nocy, o północy… Wtedy bywa najgorzej.

  2. meczki says :

    To jest jakiś sposób… :))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: