Każdy etap ma swoje własne piękno.

W jakimś sensie, dość płynnie, zamyka się pewien etap w moim życiu, i otwiera kolejny. Nadchodząca matura, egzaminy na studia… to wszystko mobilizuje, żeby zrobić więcej, dać z siebie więcej. Szczególnie, że mam do tego możliwości. Ale budzi się pewien sentyment… Wczoraj byłam na pierwszych zajęciach kursu przygotowawczego do egzaminów na studia. Kurs był świetny, dlatego będę kontynuować, ale kosztem zajęć w ognisku plastycznym, z których, przynajmniej po części muszę zrezygnować. Czuję się trochę, jakbym to miejsce i tych ludzi zdradzała, bo wszystko co do tej pory potrafię zawdzięczam właśnie im… ale mam tez poczucie, że już za wiele nie wyniosę stamtąd. Tak więc kurs w Krakowie jest jakby kolejnym etapem rozwoju. Myślę, że bardzo cennym etapem, a za razem pewną przygodą, w sferze moich zainteresowań. Wiąże z tym spore nadzieję, że nauczę się wielu nowych rzeczy aleee także poznam wielu wspaniałych ludzi, których będę mogła dopisać do listy moich życiowych mistrzów!

A z pierwszych zajęć, model przystanku autobusowego,mającego trzy punkty podporu, do miasteczka studenckiego:

A teraz wyzwanie! Projekt lampy stojącej, naziemnej, pokojowej mającej znamiona folkowej.

 

A po za tym, intygujący mnie dość,obraz, Otto Dix:

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: