Długa jest droga do raju skarbie, więc nie przejmuj się drobiazgami.

‚Świat to trudne miejsce. Jemu nie zależy. Choć nie żywi nienawiści do ciebie i do mnie, nie darzy nas też miłością. Dzieją się na nim rzeczy straszne, których nie można wytłumaczyć. […] Świat cię nie kocha. […] Pamiętaj jednak, żeby robić swoje. Takie masz zadanie na tym trudnym świecie, musisz podtrzymywać swoją miłość i robić swoje choćby nie wiem co.’

Ostatnio spędziłam trochę czasu na przeglądaniu blogów o modzie, obrazkowych, fotoblogów, o życiu… wszystkim i jeszcze troszkę. I tak sobie myślę, czy jesli ja napisze, o tym, że siedzę w nocy z kubkiem gorącej herbaty, pod ciepłym kocem i z ciekawą książką w ręce – to będzie to tak samo interesujące dla innych – jak dla mnie czytane to u nich? Czytam takie rzeczy, robi się bardzo magicznie, nawet nachodzi mnie ochota, żeby coś takiego zrobić, więc zabieram się i robię… a to nachodzi mnie ochota na rysowanie, na czytanie, oglądanie, pisanie… na wszystko, wszystko! Byle tylko miało tą odrobinę magi w sobie. Ale tak mnie zastanawia… czy jest jakaś w tym magia w ogóle… bo zawsze w końcu dochodzę do takiego momentu gdy mam tego dość, magi nie ma, a ja zamiast z entuzjazmem robić ‚coś’ – z entuzjazmem nie robię nic zupełnie.

Takie mam czasem wrażenie, że mogę wszystko. Mogę zostać kim zechce, i zrobić co zechce. Mogę być projektantką wnętrz, grafikiem, malarzem, tatuażystą… tyle, że którym z nich chciałabym być? Podejmowanie decyzji… coś czego bardzo, bardzo nie lubię. I w efekcie nie robię nic. ‚Czasami Zielona Mila wydaję się taka długa.’

Od pewnego czasu miałam pisać pamiętnik… bo to magiczne, prawda? Po za tym boje się myśli, że można nie pamiętać własnego życia. Mniej więcej raz w miesiącu nad tym rozmyślam… i bardzo się tej myśli boje. Wtedy pisze i pisze i pisze… i spisuje wszystko co pamiętam. I obiecuje sobie, że będzie skrupulatnie zapisywać. Ale… w którymś momencie magi brak. I pstryk… pewnej części życia już nie pamiętam, i nigdy sobie nie przypomnę.

 

 

Mam wrażenie, że jestem taka mała. Tak się boje różnych rzeczy, tak mnie przerażają… rzeczy, których nikt się nie boi.  Można to ubrać w ładne słowa, anegdotki z wyjazdów, anegdotki z życia… ale to opakowanie, pewnego rodzaju usprawiedliwienie. Ale nie lekarstwo.  A wy jesteście tacy odważni, tacy mądrzy… ale każdy ma swojego stracha. Każdy też podobno ma swojego anioła stróża.

 

Reklamy

2 responses to “Długa jest droga do raju skarbie, więc nie przejmuj się drobiazgami.”

  1. gitaragra says :

    „Od pewnego czasu miałam pisać pamiętnik…”
    „(…)miałam pisać pamiętnik…”
    „miałam”
    A tak właściwie czemu miałam? Pamiętnik to bardzo fajna sprawa. Wiem bo zabieram się za to raz na kilka miesięcy (od jakiś 7 lat). Mój zapał trwa kilka dni. Powodowany nagłym postanowieniem zmiany, zainspirowany książką, filmem, wielkim życiowym wydarzeniem. Zapał jest słomiany, szybko znika. Ale zapiski zostają (przecież rękopisy nie płoną, prawda?). Uwierz, niewiele jest radości porównywalnych do tej towarzyszącej odnalezieniu starego dziennika. Pamięć zawodzi. Papier (również ten fotograficzny) jest najlepszym nośnikiem wspomnień.

  2. meczki says :

    Też tak myślę, po prostu chodzi mi o ten słomiany zapał… nie lubię go. Nie lubię dziur pomiędzy wpisami. Chciałbym pisać pamiętnik taki dokładny… ale nie mam tyle siły woli? No nie wiem, ale cały czas próbuję. :))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: