Z przemyśleń naiwnego dziecka.

Taak, tak.  Coś napisać mogę,  ale nie będzie to mądre, ( co  najwyżej ‚mundre’ Agato) bo jestem głupia, i do tego chora na wyobraźnie.  Stanowczo za dużo sobie wyobrażam. Nie jestem wyjątkowa, tak jak nikt nie jest. Dlatego też nie będę nikim ani znanym, ani uważanym.  Marzyć marzę i lubię. Nie lubię za to rozczarowania.  Fakt bycia niepoprawnym optymistą, lub może lepiej określić to idiotyzmem,  prawdopodobnie jest moją największą wadą.  Życie uczy pokory. ‚Na świecie jest 6 miliardów ludzi. Prawdopodobnie większości wydaje się, że są wyjątkowi. Tak samo jak mi… nie jestem.’

Ja już nie wierze w słowa.

(Aż do następnego razu, jak uwierzę. Sic!)

P.S. Ubranie to tylko przebranie.  Piekarz nie jada najlepszych bułek, rybak – najlepszych ryb.

Chce wolna być zawsze, nie tylko w ironii.

Cieżko nam pomóc, bo ciężko nam zadbać o własne sprawy których ilość nas przerasta.

Gdybym jeszcze umiał się śmiać, to bym chciał umrzeć tu ze śmiechu i to nie raz.

Reklamy

2 responses to “Z przemyśleń naiwnego dziecka.”

  1. Agata says :

    tak, tak, masz rację. Nie można być optymistą, najlepiej realistą i to po przejściach, za dużo śmiechu szkodzi.
    chociaż ktoś śpiewał ‚Too smile is not a crime’

  2. Błysku says :

    Dla mnie jesteś wyjątkowa… :*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: