Może zamiast przygotowywać się do życia, warto troszkę pożyć?

Mam Paryż, Wenecję, Barcelonę, Rzym.

Mam wiśnie, truskawki, herbatę i kawę.

Architekturę secesyjną,  czekoladę.

Impresjonizm, surrealizm i narkotyki.

Whisky, absynt i muzykę.

Niebo nad głową i ziemię pod stopami.

Książki Coelho’a, filmy i wyobraźnie.

Kształty,kolory, dźwięki i zapachy.

Ludzi dookoła siebie, zachody słońca i cały świat.

Na pewno nie w tym celu, żebym spędziła życie siedząc w szkole lub użalając się nad sobą.

‚Jak jakiś chuj…’

Moojee własne canto, o.

Inspirujące.

Odlatujemy w niebo!

Kto decyduje co jest niemożliwe?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: