Łorsoł dont bi efraid – czyli Warszawa moimi oczami… ‚Zaciągam się Tobą, chociaż nie pale… w nocy’

Heeej. Jestem Modzia i kupuje dziecież na wagę.  Dziś na obiad 5 kilo dziecięcych nóżek. Zapraszam na obiadek!

Bo obiadek, to coś jak miodek… czyli to co Mosie lubia najbardziej.

Do obiadku lemoniadka, czy tam orężadka… jak kto woli.

Na obiadek zapraszają Mosiulakulahula i Modzia.

Oraz na spacer nocą po Warszawie:

Oraz po Warszawie światecznej:

Oraz także na sesyje z Mosiuląkuląhulą w roli głownej:

Odbyłysmy także podróż do niesamowitej, wspaniałej, cudownej, fantastycznej ZŁOTEJ KACZKi…

…która okazała się być ZŁOTĄ KACZKĄ w samym środku niczego.

Podsumowując: brak statywu boli, Warszawa nocą urzeka, znowu przyszły święta, odczuwam ogromna potrzebę farb olejnych i generalnie całkiem sympatycznie jest.

Wystapiły:

Mosiulakulahula oraz Modzia-duże-czoło ;P

Oraz inni typu bezmózga Ania i ich rodzicielka mamula, wesoły kataryniarz któremu wcale nic nie zapłaciłyśmy chociaż chciał, i przystojniaków

którym zapłaciłyśmy  bo ładnie grali, śpiewali i byli fajniuutcyy… i inni.  ;P

God baaaj, i wesołego czegoś tam. ^^

Jest Warszawa ,po prostu jest,
W nocnej ciszy, porannej mgle,
W świetle słońca, w spokojnym śnie,
W szczęściu matek, w stukocie serc…

Reklamy

2 responses to “Łorsoł dont bi efraid – czyli Warszawa moimi oczami… ‚Zaciągam się Tobą, chociaż nie pale… w nocy’”

  1. Solthar says :

    Bardzo fajne fotki, szczególnie podoba mi się tunel i wąska uliczka z latarniami ;) Miłego pobytu w W-wie ;)

  2. Adź says :

    Btw, bardzo ładne zdjęcia. :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: