A kiedy już z kokainy zrobiony będzie śnieg…

Apokalipsa, armagedon, kataklizm i wszystko co tylko, czyli zima…  Przeuroczo to wszystko wygląda, jak się patrzy przez okno, ale jak się wyjdzie na zewnątrz to już traci swój urok, i zaczynają odmarzać palce. Dużo pisać nie będę, bo jakoś mi to nie idzie i średnio 10 razy na pół godziny wyłącza się prąd.  Parę zdjęć, które udało mi się zrobić, zanim odmarzły mi palce:

PA145371

PA145375

PA145383

PA145354 Tym optymistycznym wyglądem hamaka – żegnam. ;)

Reklamy

One response to “A kiedy już z kokainy zrobiony będzie śnieg…”

  1. Mosia says :

    W takie dni najlepiej jest spać. Chociaż w sumie… w każdy dzień najlepiej jest spać, ale w takie to już w szczególności.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: