Miejsc 69, pasażerów 312.

Dzisiejszego, wcale nie przyjemnego, poranka, o godzinie 8.44 wsiadłam do autobusu linii nr 23. Wszystko było by dobrze, gdybym nie zapomniała,  że jest czwartek. Co to ma do rzeczy? Otóż właśnie. W czwartki rano jest targ… co ściśle wiąże się z milionami emerytów podróżującymi autobusami.  Jako, że zdarzyłam już przywyknąć do ‚cpykania’  kart, które aktualnie posiadają wszyscy ludzie w podeszłym wieku w Starachowicach ( ja to nie wiem… oni dostają je razem z emeryturą?), to początkowo w ogóle nie skojarzyłam powyższych faktów.  Zajęłam miejsce w autobusie, założyłam słuchawki na uszy i oddałam się jakże wciągającej czynności gapienia się przez okno.   Nieopodal targu przypomniałam sobie jednak jaki mamy dzień, i z czym to się wiąże, dlatego też zajęłam miejsce stojące,  w nadziei, że może jakimś cudem uda mi się wysiąść z autobusu, gdy już dojadę do upragnionego celu. Jednak zanim to nastąpiło, do autobusu wsiadły miiiiiiiiiiiiiilioooooooooooooooonyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy starszych schorowanych pan, emerytek z torbami pełnymi zakupów, panów o lasce, moherowych beretów  ‚chwilowo bez beretów’, par w podeszłym wieku podtrzymujących się na wzajem ( co jednak jest mało skuteczne)… i cała reszta starachowickiego starszeństwa.  Sam brak przestrzeni do życia dałoby rade może jakoś znieść, ale niestety. Gdy tylko autobus ruszył wszyscy ci ludzie zaczęli wyciągać swoje ‚bileto-karty’, a ja na moje failszczęście stałam akurat najbliżej kasownika…

– Cpyknij mi tam!

– Skasuje mi panienka?

-Niech Pani to tam przyłoży!

-Mogła byś..?

– Tą stroną tam dotknąć!

I tak dalej, i tak dalej…

Straszne. Przy wysiadaniu zostałam jeszcze staranowana przez jakiegoś pana z milionem toreb pełnych ‚niewiadomo czego’, i panią, która bała się, że nie zdąży wysiąść.  Została mi trauma, i do domu wróciłam już z mamą samochodem, pomimo, że było to już około godziny 14.30.

`Nie pamięta nikt dokąd
Ale pasażerów ogół
Chciałby żeby szybciej jechał ten autobus, choć
Żeby zwolnić niektórzy mają pokusę, a
Wszyscy jedziemy tym samym autobusem…

Reklamy

One response to “Miejsc 69, pasażerów 312.”

  1. Michał Adamus says :

    Jest ich mało, ale ważne, że w ogóle jacyś są i to dzięki nim dostrzegamy, że można być takimi jak oni, walczyć odważnie ze złem :)

    Nawet nie wiedziałem, że masz bloga :D Będę regularnie czytał! :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: