Plener, part one is over! ;))

I oto pierwszy tydzień pleneru zakończony.  Pogoda dopisała (wyglądam co raz bardziej jak Murzyniątko) , towarzystwo dopisało,  wena twórcza… dopisała! Nastrój z czasem też dopisał. ;))

Zaczęliśmy w Poniedziałek.  Miejscem naszych twórczych zmagań były skałki koło Manhattanu, a narzędziem pracy ołówki. ^^ ( Ja jednak  zostałam wyróżniona (hmm… pokarana?),  dostałam ‚Kubusie’, czyli najkrócej mówiąc węgiel, w dwóch odcieniach, sepii i czerni. )   Mało kto tak naprawdę skałki rysował… większość, na początek, postanowiła się zbuntować . Ale ale! Nasza mistrzyni, Pani Maria, sama twierdzi, że buntować się trzeba i bunt jest dobry! Tako też właśnie każdy zajął się samym sobą i własnymi pomysłami. Osobiście zainspirowało mnie drzewo. Niby nic, niby zwykłe drzewo, a jakie piękne. ;)

Gdy tak siedziałam zafascynowana własnym drzewem, zaczął się koło naszej grupy kręcić niepozorny pan z reklamówką w ręce. Wyglądał na zwykłego miejskiego pijaczka, w dodatku zaglądał do koszy na śmieci. Wtedy myślałam, że zapewne szuka butelek lub puszek. W którymś momencie zaczął zaglądać w nasze prace. Pierwsza rzecz która mnie zdziwiła, to to, że pytał czy może spojrzeć. Oczywiście zgodziłam się, bo co mi to tak na prawdę przeszkadza. Niepozorny pan popatrzył, popatrzył…poprzyglądał się… i co wprawiło mnie w kolejne zdziwienie, powiedział  do mnie  ‚Czujesz drzewo! Na tle reszty grupy wypadasz najlepiej.’  Po czym podziękowałam, a Pan gdzieś się ulotnił.  Zdziwiona byłam bardzo, ale w sumie uznałam to za zwykłą uwagę jaką słyszy się od większości ludzi, dlatego też nie zachwyciłam się tym zbytnio. Ot, nic wielkiego, komplement jak każdy inny… chociaż jego forma dość oryginalna.   Ogromne było moje zdziwienie gdy jakiś czas później zobaczyłam tego samego pana, niepozornego ‚niby pijaczka’, siedzącego na ławce z kawałkiem kartonu w ręce, rysującego jakiś portret. Gdy  skończył, zaczął przymierzać ten obrazek pod jakimś drzewem…przechodził na drugą stronę ścieżki i oglądał. Przekładał go kilka razy z miejsca na miejsce, aż w końcu zostawił i odszedł.

Jak się później dowiedziałam, ów pan, wcale nie jest pijaczkiem, za to najprawdopodobniej skończył jakaś szkołę plastyczną…ale mu się życie nie ułożyło. Aktualnie wędruje po naszym mieście,  rysuje na znalezionych kawałkach kartonów, wyrzuconych papierach i temu podobnych, tylko portrety, tylko z wyobraźni i tylko na łonie natury, po czym zostawia je na przystankach, ogrodzeniach… i w przeróżnych innych miejscach.  Przygląda się im jakiś czas i odchodzi.Dowiedziałam się również, że bardzo rzadko z kimkolwiek rozmawia.

Jestem zaskoczona, że są tacy dziwnie pozytywni ludzie. I  to tutaj, w Starachowicach.  Takich ludzi powinno być więcej. A jeśli spotkam tego pana znowu, to koniecznie muszę z nim porozmawiać. ;))

A tu, co prawda bardzo kiepskiej jakości,w dodatku nie skończone,  zdjęcie owego drzewa, które to rzekomo czuję:

DSC00593

Kolejne dni spędziliśmy: w parku miejskim, na Orłowie, nad Manhattanem, i ostatecznie zakończyliśmy dniem w ognisku, który upłynął nam na dokańczaniu prac z całego tygodnia.  We wszystkich miejscach nasz obecność wzbudzała zainteresowanie,  raz nawet zostaliśmy zwyzywani… , innym razem pomagaliśmy jednej pani odnaleźć jej psa, komary i wszelkie robactwo pogryzło nas niemiłosiernie, osobiście naraziłam życie zostawiając piórnik P.Marii w ognisku, a miałam tam swoje niezwykle ważne pędzle… ale wyszłam z tego cało. Działo się jeszcze wiele, jednak wystarczy tego pisania. Od poniedziałku część druga pleneru, pod wodzą Pana Ryśka i Pani Oli.  ;))

`Nie wiem czy będą z was artyści, ale napewno będziecie widzieć więcej.

Reklamy

3 responses to “Plener, part one is over! ;))”

  1. Dominisiulenienieńka xd says :

    Megi nie pisz o tym Manhattanie bo jeszcze ktos gotow pomyslec ze notki prosto z USA przychodza ;o

  2. cytryna says :

    strasznie ciekawie piszesz, kobieto :) masz swój specyficzny styl, świetnie. No i talentu też Ci nie brak, co stwierdzam patrząc na drzewo. Genialnie, pozdrawiam

  3. meczki says :

    Dziękuję bardzo. ;))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: