Puma (która jest lampartem), słoń, żyrafa oraz żuk… czyli dżumandżi!

Mam ogromną ochotę podzielić się moimi refleksjami w związku z puma która to ostatnio grasuje, gdyby ktoś nie wiedział – we wsi pod Starachowicami, jak to zostało określone w panoramie czy jakimś innym dzienniku. I tu pierwsza refleksja… jeśli to nazywamy wsią to gdzie te Starachowice? ;> Chyba muszę wybrać się ich poszukać. Kolejna refleksja związana jest z artykułem w gazecie Starachowickiej. Niestety nie wkleję go tu bo gazeta nie była moja i nie mam jak tego zrobić. W każdym razie autor umieścił zdjęcie lamparta… i nie wiem co to miało wspólnego z ta pumą, może ktoś mnie olśni?  Może puma zmieniła ubranko, żeby jej nie rozpoznali…  A ileż to ta puma wzbudziła emocji… jedna pani ( co było opisane w tym artykule) tak strasznie przeżyła śmierć swoich kuraków, że  aż zasłabła i musiało do niej przyjechać pogotowie … oraz odwiedził ją też prezydent, leśniczy, policja i wielu innych… a niedługo będą tam przyjeżdżać wycieczki i przychodzić pielgrzymki. Sama się chyba wybiorę… w końcu 6 tysięcy za złapanie pumy to całkiem sporo ( ewentualnie nieścisłości wybaczcie… wiem to  z niepewnego źródła jakim jest Kaśka T., która marzy o jej złapaniu). No tak tak… za złapanie 6 tysięcy… a później kolejne 6 kary za wtargnięcie do lasu, bo przecież jest zakaz. Także życzę powodzenia… Sama dziś miałam dobre chęci co by za pumą trochę pobiegać, ale pogoda się popsuła i skończyło się na kopaniu rowów przed domem, żeby nas nie zalało… aczkolwiek mini powódź już mamy. Więc wzięłyśmy łopaty oraz kilof w dłonie i rów całkiem ładny nam powstał. Do jutra pewnie go rozmyje i będzie trzeba budować nowy… to trochę jak taka hardcorowa wersja piaskownicy.

Po za tym wszystkim, gdybyście jeszcze nie wiedzieli, to pod Skarżyskiem biega słoń, u Aśki Ś. na podwórku szaleje żyraf, a po boisku spaceruje żuk.  I tego ostatniego boimy się najbardziej, więc uciekałyśmy przed nim dziś na w-f… jakieś miliard okrążeń dookoła boiska. Całkiem było przyjemnie i sympatycznie. Skutkiem tego wszystkiego jest brak mocy na cokolwiek, i tak rozważam pójście spać jakoś o wcześniejszej porze… ale to i tak zapewne skończy się jak zawsze, czyli jakoś o 1 lub 2 może wreszcie dotrę do łóżka. ;)

`My jesteśmy po prostu kulturalne bydło.
Jak potrzeba mam nowości – nowinki prosto z nieba.

Dopisek 25.05.09r.

Umarłam. Puma okazała się być psem sąsiadów.

Reklamy

4 responses to “Puma (która jest lampartem), słoń, żyrafa oraz żuk… czyli dżumandżi!”

  1. martuszka says :

    jakbym wiedziala, ze 6 tys za pume to bym ja zlapala jak biegala po moim osiedlu :D

  2. iska says :

    haha ale faza z tym lampartem xD

  3. Mosia says :

    Teodor jest pumą tak na prawdę.

  4. meczki says :

    Twoja stara to ta puma.

    Hmmm… w sumie… mamy wspólną ‚starą’. Ojej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: