MOCAK
Byłam już po raz drugi w MOCAKu (Museum of Contemporary Art in Kraków). Pierwszy raz jedynie wyciągając wnioski z zamieszczonych w muzeum podpisów, drugi z historykiem sztuki.
Pierwszy wniosek: mam wrażenie, że podpisy w muzeum, robi ktoś komu szkoda pieniędzy/miejsca. I w takim wypadku, ktoś bez wiedzy na temat tego co się w muzeum znajduje, ma znikome szanse dowiedzieć się na co tak na prawdę patrzy i jaki to ma cel.
Drugi wniosek: akcjonizm wiedeński po zobaczeniu za pierwszym wywarł na mnie wrażenie… aczkolwiek trudno stwierdzić, jakie to wrażenie było. Za drugim razem za to wizualnie w wiekszości ekspozycji raczej cierpiałam ( Litości, penis na rybie… ! Panowie trzymajcie swoje penisy tam gdzie ich miejsce, a nie na rybie… proszę), za to omówienie tematu dało mi sporo do myślenia, i dużo więcej zrozumiałam z tego co artysta chciał pokazać. Aczkolwiek środki wyrazu zaledwie w kilku miejscach mi się podobały.
Trzeci wniosek: polski absurd nr 23123612736712: na ekspozycji fotografii nie wolno zjeść jabłka , podczas gdy panowie ze zdjęć sikali sobie wzajemnie do ust, a jeden z nich spędził 9 lat w więzieniu. A ja nie mogę zjeść jabłka. No ale cóż, na wszystko trzeba patrzeć z kilku perspektyw: kultura musi być…
Ostatnio mam okazje bawić się kamerką sony HDR-CX116, i muszę przyznać, że ustawienia automatyczne są niczego sobie! Podoba mi się w jaki sposób kamerka łapie ostrość. Jest leciutka, łatwa w obsłudze, i generalnie póki co jestem zadowolona, sprawdziłam już jak działa gdy trzeba zrobić zdjęcie szybko i automatycznie, teraz więc czas trochę się zagłębić. Ale póki co:
(o akcjonizmie wiedeńskim…? i nie patrzeć? Can I…?)
‘Rozpoczął on w dziejach moich długi orszak ludzi, którym po raz ostatni ściskałem dłonie.’
‘What becomes of a father’s love
When another has his daughter’s love?
There’s a part of you
In every part of me (should know better)
Maybe you should know
I won’t let that go
As long as I can cry on your shoulder
Won’t be growing up
Just older
You have got to let me go’
I’ll always be little girl.
5 lat… to cholernie długi kawałek czasu. Zastanawiałam się niedawno, jakby było gdyby to wszystko się nie wydarzyło. Wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej. Cóż, może to rozmyślenia niczego nie warte. Nic nie czuję tym razem.
‘Śmierć nie czyni cię smutnym – czyni cię pustym. To właśnie jest w niej złe. Wszystkie twoje zaklęcia i nadzieje, i śmieszne nawyki znikają pędem w wielkiej, czarnej dziurze i nagle zdajesz sobie sprawę, że odeszły, bo, równie nieoczekiwanie, niczego już nie ma w środku.’
‘Jedna z okrutniejszych lekcji życia (oraz śmierci): To, co się liczy dla nas, nie musi się liczyć dla innych, nawet jeżeli jesteśmy sobie bliscy. Inni niekoniecznie kochają to, co my, czy nienawidzą tego, co my. Nasza prawda bywa dla nich kłamstwem.’
‘Cause I wanna be someone who believes
Nie przestaje mnie zastanawiać, jak to jest, że ludzie potrafią tak interesująco pisać o swoim życiu. Jak to jest, że mimo, że kogoś nie znam, czasem nawet z pewnych powodów nie chciałabym poznać, a to co piszą mogę czytać i czytać, mimo, że nic to nie wnosi, mimo, że niewiele mnie to interesuje…
A święta. Mniej świąteczne jakoś niż do tej pory, proporcjonalnie do tego co raz więcej jedzenia. No i niby na tym właśnie polegają święta, jednak ciągle próboje się zmuszać do robienia czegoś. Mimo wszystko cieplutki kocyk wygrywa.
’co z Bogiem może mieć wspólnego, że ludzie żrą jak świnie?’
Anglia :)
Z racji tego, że w przyszły czwartek wybieram się do Londynu, pomyślałam, że czas najwyższy wrzucić jakieś zdjęcia z wakacji, bo im więcej się z nich nakłada, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że w ogóle do nich wrócę.
Peterborough Catedral
Jest jeszcze duużo, które chciałabym wstawić, alee to już może jutroo… :))
The Beauty Of A Second
Też chcielibyście czasem zachować niektóre sekundy?
“Sól w nasze rany, cały wagon soli…”
“Wyrzec słowo, by stwierdzić, że głos jest krzykiem i nikogo to nie obchodzi.”
Gdzie jest człowiek który z siebie sam pokaże mi jak?
“Takie bla bla bla, ukrywamy prawdę nie gadamy o niej wcale.
Łapię się na tym, że gdy rozmawiam z przyjaciółmi
To tak naprawdę nie mówimy o sobie,
Przelatujemy przez różne tematy,
Lecz nigdy o tym, co boli, każdy skrywać to w sobie woli.
Czasami nie mamy czasu by wysłuchać kogoś od początku do końca.
Jedno słowo może tak wiele pomóc, może działać cuda,
Przywrócić sens, wprowadzić na słuszną drogę, to się może udać. “
Brak ujścia dla złych emocji. Brak oderwania, brak możliwości, żeby o nich nie myśleć. Jak to się dzieje, że kiedyś tak nie było? A teraz jest i nie chce sobie pójść. Nie ma lekarstwa, nie ma nic co by mogło chociaż trochę złagodzić.
“Zapukaj cicho “puk puk puk”, do moich antywłamaniowych drzwi.
Patrz piórka mam zlepione całe.
Leżę tu, pod stołem w kuchni.
Szukam w całym czarnych dziur. Jak w żółtym serze
Przyjedź., to się nawrócę, to uwierzę jeszcze raz..
Halo. Mi tu szaro. Halo. Szaro tu mi.
Halo. Mi tu szaro. Halo. Szaro tu mi.
Przyjedź, pójdziemy do zoo. Na słonie, wieloryby, gdzie rozwydrzone dzieci krzyczą.
I nie pal tyle tytoniu. Nie wdychaj. Jestem wrogiem nikotyny, a zimą, to szczególnie jestem wrogiem.
Przyjedź, to się nawrócę, to uwierzę jeszcze raz.
Przywieź mi obrazki ładne, książki mądre i słodycze albo landrynkową piękną śmierć…”
łeb dość swobodnie rozważy czy nie szkoda tych kilku przypadków, wzlotów i upadków
Nie lubię uczuć. Nie lubię przewagi jaką na de mną mają, nie lubię tego, że nie potrafię czasem po prostu mieć gdzieś. Nie wiem czy ktokolwiek potrafi, ludzie noszą maski. Nie mniej jednak potrafią je trzymać, tak doskonale. Gdzie moje maski? Kiedyś doskonale potrafiłam tą sztuczkę. Teraz nie mogę zapanować nad emocjami. Czuję się bardzo słabiutka, bezbronna i totalnie na czarnym zadupiu. Znam na to tylko jedno lekarstwo… Nic nie jest proste.
“nie ma dla mnie miejsca
w miejscu, w którym stoję
miłość jest jak wojna,
błagam przytul mnie.”
Jednocześnie potrafię tak bardzo tęsknić, za tymi dobrymi uczuciami. Za tymi wspaniałymi chwilami. Brakuje mi ich ogromnie.
I to ich ogromna dawka sprawiła, że jestem słabsza i jest mi trudniej. Cholerne paradoksy. A może po prostu się mylę. Jednak zdaje mi się, że człowiek z wiekiem nie staje się silniejszy.
Czasem wydaje mi się, że bez uczuć byłoby dużo łatwiej. Tylko czy na pewno bym to zamieniła ? raczej nie.
trying my best not to forget...










































